Pisaliśmy tu o kondycji polskich
mediów na Wyspach, ale za tym stoi też jedna, konkretna przyczyna.
Jest nas sporo mniej w UK niż przed Brexitem. Trend spadkowy chyba
się zatrzymał, niemniej trudno spodziewać się, aby znów przybyło
Polonusów w tym kraju.
Znamy dane za ubiegły rok. W połowie
2021 r. w Zjednoczonym Królestwie mieszkało 696 tys. osób mających
polskie obywatelstwo, co oznacza. Było ich mniej niż jeszcze przed
pół rokiem, o ok. 42 tys., zaś do momentu kiedy było ich
najwięcej, tj.w 2012 r. liczba ta spadła aż o 325 tys.
Nie jest tak, że wyjechali stąd tylko
nasi. Ów spadek lto fragment szerszego trendu, dotyczącego
obywateli państw Unii Europejskiej w ogóle. Brytyjski ONS policzył,
że w połowie 2021 r. w UK mieszkało 3,408 mln obywateli państw
UE. Jest to o 90 tys. mniej niż pół roku wcześniej oraz o 405
tys. mniej niż na koniec 2017 r., który był momentem ich
najwyższej obecności.
Ważna jest też liczba mieszkańców
Wielkiej Brytanii urodzonych w krajach unijnych (bo np. niektórzy
Polacy urodzili się tutaj). Według ONS w połowie ubiegłego roku
było ich 3,511 mln,czyli mniej o 26 tys. w ciągu pół roku i o 194
tys. w stosunku do owego szczytowego momentu w 2017 r.
Badania pokazują też, że w połowie
2021 r. populacja Wielkiej Brytanii liczyła 67,1 mln osób. Z tego
9,6 mln z nich urodziło się za granicą, a 6,0 mln rezydentów –
nie miało brytyjskiego obywatelstwa.
Dłuższy spadek
Populacja brytyjskich Polaków spadała
przez trzy kolejne półrocza. Tym razem jednak nie tak znacznie jak
we wcześniejszych dwóch półroczach. Najpierw bowiem liczba
naszych zmniejszyła się o rekordowe 85 tys., a w drugiej połowie o
kolejne 77 tys.
Liczba obywateli polskich w UK rosła
nieustanie od 2004 r., czyli od momentu kiedy Polska weszła od UE i
Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy. Było tak aż do 2016
r. - wtedy doszło do niewielkiego zachwiania trendu, ale na koniec
2017 r. polska populacja osiągnęła rekord. Według brytyjskiej
instytucji badawczej było nas wtedy tutaj 1,021 mln.
Od tego
czasu zaczęła się odwrotna tendencja. Szczególnie dużo obywateli
polskich ubyło tutaj pomiędzy połową a końcem 2018 r. - było to
aż 80 tys. osób. W ciągu roku 2019. liczba ustabilizowała się na
poziomie ok. 900 tys., ale w 2020 r. znów znacząco spadła.
Obecna liczba obywateli polskich w Zjednocznym Królestwie prawei
dokładnie odpowiada poziomowi z końca 2011 r., gdy ONS szacował ją
na 698 tys.
Podobny trend dotyczy statystyk osób
urodzonych w Polsce, a mieszkających w Wielkiej Brytanii. W połowie
2021 r. ich liczba wynosiła 682 tys. Było to o 9 tys. mniej niż na
koniec 2020 r. i o 64 tys. mniej niż wynosiła rok wcześniej.
Natomiast w porównaniu ze szczytowym momentem, na koniec 2017 r.,
zmniejszyła się ona już o 240 tys.
Dla wyjaśnienia - liczba
osób z obywatelstwem polskim jest większa niż tych urodzonych w
Polsce, bo ta pierwsza obejmuje dzieci obywateli polskich urodzone
już na terytorium Wielkiej Brytanii. W drugiej są wprawdzie także
Polacy, którzy przyjęli brytyjskie obywatelstwo, ale jest to
wyraźna mniejszość. Z drugiej strony spadki z pierwszego półrocza
2021 r. - obywateli polskich o 42 tys., a osób urodzonych w Polsce o
9 tys. - wskazują, że w tym okresie stosunkowo sporo osób przyjęło
brytyjskie obywatelstwo.
Wciąż największa grupa w UK
Mimo tych wszystkich ubytków,
obywatele polscy pozostają wciąż największą grupą cudzoziemców
zamieszkujących Wielką Brytanię. Ich liczba - 696 tys. - jest
prawie dwa razy większa niż będących na drugim-trzecim miejscu
obywateli Indii i Irlandii - po 370 tys. Dalej znajdują się
obywatele Włoch i Rumunii.
Nie są natomiast największą grupą
wśród mieszkańców UK urodzonych za granicą. Tutaj liczba osób
urodzonych w Polsce, czyli 682 tys., plasuje nas na drugim miejscu.
Więcej jest bowiem tych urodzonych w Indiach - 896 tys. Wszak
niektórzy z nich, i to wielu, urodzili się zagranicą, ale nie są
już cudziemcami. Jak widać, lepiej idzie im pozyskiwanie tutejszego
obywatelstwa. Na miejscach 3-5 znalazły się osoby urodzone w
Pakistanie, Irlandii i Niemczech.
Poprzedni post dotyczył nowego bloga turystycznego