Polecany post

Kryzys, który potrwa

Polskie strony internetowe w Wielkiej Brytanii Rynek polskich stron internetowych w Wielkiej Brytanii jest bardzo rozwinięty i podlega ciągł...

czwartek, 3 kwietnia 2025

Nielegalne papierosy w UK

Nielegalna sprzedaż papierosów stanowi istotny problem w Wielkiej Brytanii, prowadząc do znacznych strat finansowych dla skarbu państwa. Rząd jednak wciąż wprowadza nowe podatki i ograniczenia, co wpływa jeszcze bardziej na wzrost nielegalnego obrotu.

nielegalne papierosy w UK

Proceder staje się bardzo powszechny. Handlują pojedyncze osoby, sklepiki, mali hurtownicy, a także przestępczość zorganizowana. Kupują imigranci, kupują miejscowi.


Corocznie budżet traci kilka miliardów w niezapłaconych podatkach. Z reguły jest to od 2 miliardów górę. Od 2000 roku uzbierało się już 52.8 mld funtów

W 2023 roku w samym Kent skonfiskowano 431 005 nielegalnych e-papierosów, a w Lancashire zidentyfikowano 132 sklepy prowadzące nielegalną sprzedaż tych produktów. ​

W odpowiedzi na ten problem, w Wielkiej Brytanii prowadzone są kampanie mające na celu podniesienie świadomości dotyczącej zasad importu i sprzedaży wyrobów tytoniowych oraz konsekwencji prawnych związanych z ich nielegalnym handlem. Przypomina się, że przemyt wyrobów tytoniowych do UK jest przestępstwem zagrożonym karą do 7 lat więzienia. ​

Niewiele to daje. Już 87% ankietowanych przyznaje się do kupna papiersów "spod lady". W Londynie jest to nawet 92%. Jak ma jednak być inaczej, skoro we wrześniu ub. roku średnia cena paczki wynosiła £15.88, zaś 50 g. tytoniu kosztowało £34.43. Brytyjskie ceny papierosów należą do najwyższych na świecie, a planowane są kolejne podwyżki.

Obecny rząd partii labourzystów na razie przeprowadzi to, co zapowiedzieli już poprzedni rządzący. W przyszłym roku 100 papierosów albo 50 gramowa paczka tytoniu będzie kosztować o £2.00 funty więcej. Koszt standardowej paczki papierosów zmierza do £19.00.

Można się spodziewać, że nielegalny handel papierosami w UK jeszcze bardziej się rozwinie. 


piątek, 10 czerwca 2022

Mniej Polaków w UK

 

Pisaliśmy tu o kondycji polskich mediów na Wyspach, ale za tym stoi też jedna, konkretna przyczyna. Jest nas sporo mniej w UK niż przed Brexitem. Trend spadkowy chyba się zatrzymał, niemniej trudno spodziewać się, aby znów przybyło Polonusów w tym kraju.


Znamy dane za ubiegły rok. W połowie 2021 r. w Zjednoczonym Królestwie mieszkało 696 tys. osób mających polskie obywatelstwo, co oznacza. Było ich mniej niż jeszcze przed pół rokiem, o ok. 42 tys., zaś do momentu kiedy było ich najwięcej, tj.w 2012 r. liczba ta spadła aż o 325 tys.

Nie jest tak, że wyjechali stąd tylko nasi. Ów spadek lto fragment szerszego trendu, dotyczącego obywateli państw Unii Europejskiej w ogóle. Brytyjski ONS policzył, że w połowie 2021 r. w UK mieszkało 3,408 mln obywateli państw UE. Jest to o 90 tys. mniej niż pół roku wcześniej oraz o 405 tys. mniej niż na koniec 2017 r., który był momentem ich najwyższej obecności.

Ważna jest też liczba mieszkańców Wielkiej Brytanii urodzonych w krajach unijnych (bo np. niektórzy Polacy urodzili się tutaj). Według ONS w połowie ubiegłego roku było ich 3,511 mln,czyli mniej o 26 tys. w ciągu pół roku i o 194 tys. w stosunku do owego szczytowego momentu w 2017 r.

Badania pokazują też, że w połowie 2021 r. populacja Wielkiej Brytanii liczyła 67,1 mln osób. Z tego 9,6 mln z nich urodziło się za granicą, a 6,0 mln rezydentów – nie miało brytyjskiego obywatelstwa.


Dłuższy spadek


Populacja brytyjskich Polaków spadała przez trzy kolejne półrocza. Tym razem jednak nie tak znacznie jak we wcześniejszych dwóch półroczach. Najpierw bowiem liczba naszych zmniejszyła się o rekordowe 85 tys., a w drugiej połowie o kolejne 77 tys.

Liczba obywateli polskich w UK rosła nieustanie od 2004 r., czyli od momentu kiedy Polska weszła od UE i Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy. Było tak aż do 2016 r. - wtedy doszło do niewielkiego zachwiania trendu, ale na koniec 2017 r. polska populacja osiągnęła rekord. Według brytyjskiej instytucji badawczej było nas wtedy tutaj 1,021 mln.


Od tego czasu zaczęła się odwrotna tendencja. Szczególnie dużo obywateli polskich ubyło tutaj pomiędzy połową a końcem 2018 r. - było to aż 80 tys. osób. W ciągu roku 2019. liczba ustabilizowała się na poziomie ok. 900 tys., ale w 2020 r. znów znacząco spadła. Obecna liczba obywateli polskich w Zjednocznym Królestwie prawei dokładnie odpowiada poziomowi z końca 2011 r., gdy ONS szacował ją na 698 tys.

imigranci w UK


Podobny trend dotyczy statystyk osób urodzonych w Polsce, a mieszkających w Wielkiej Brytanii. W połowie 2021 r. ich liczba wynosiła 682 tys. Było to o 9 tys. mniej niż na koniec 2020 r. i o 64 tys. mniej niż wynosiła rok wcześniej. Natomiast w porównaniu ze szczytowym momentem, na koniec 2017 r., zmniejszyła się ona już o 240 tys.

Dla wyjaśnienia - liczba osób z obywatelstwem polskim jest większa niż tych urodzonych w Polsce, bo ta pierwsza obejmuje dzieci obywateli polskich urodzone już na terytorium Wielkiej Brytanii. W drugiej są wprawdzie także Polacy, którzy przyjęli brytyjskie obywatelstwo, ale jest to wyraźna mniejszość. Z drugiej strony spadki z pierwszego półrocza 2021 r. - obywateli polskich o 42 tys., a osób urodzonych w Polsce o 9 tys. - wskazują, że w tym okresie stosunkowo sporo osób przyjęło brytyjskie obywatelstwo.


Wciąż największa grupa w UK


Mimo tych wszystkich ubytków, obywatele polscy pozostają wciąż największą grupą cudzoziemców zamieszkujących Wielką Brytanię. Ich liczba - 696 tys. - jest prawie dwa razy większa niż będących na drugim-trzecim miejscu obywateli Indii i Irlandii - po 370 tys. Dalej znajdują się obywatele Włoch i Rumunii.

Nie są natomiast największą grupą wśród mieszkańców UK urodzonych za granicą. Tutaj liczba osób urodzonych w Polsce, czyli 682 tys., plasuje nas na drugim miejscu. Więcej jest bowiem tych urodzonych w Indiach - 896 tys. Wszak niektórzy z nich, i to wielu, urodzili się zagranicą, ale nie są już cudziemcami. Jak widać, lepiej idzie im pozyskiwanie tutejszego obywatelstwa. Na miejscach 3-5 znalazły się osoby urodzone w Pakistanie, Irlandii i Niemczech.


Poprzedni post dotyczył nowego bloga turystycznego




środa, 18 maja 2022

Rekomendacje i opowieści podróżnicze

 


Mieszkajac w UK, autor tego bloga ma od wielu lat z różnych względów bogate możliwości poznawania świata. Świetna sieć połączeń lotniczych, mocny zestaw biur podróży, a nawet kolonialna przeszłość tego kraju, dają urozmaicone opcje podróżowania.


polecamy bloga podróżniczego
Fakt faktem, podróżować i zwiedzać można obecnie dość łatwo z większości krajów Europy. Jednak kiedy się ma dwa loty dziennie do średniej wielkości miasta w Hiszpanii, nawet poza sezonem; bezpośredni lot do Gambii, na Barbados i nie wiadomo gdzie jeszcze, to jest z czego wybierać.

No i przychody pozwalające zaspokajać to dość wymagające hobby. Nie zaszkodzi posiadanie pracy, w tórej łatwo można wziąć wolne... lub po prostu ją porzucić i bez problemu zastąpić inną.

Stąd i tak wiele odwiedzonych krajów, regionów i ciekawych miejsc przez autora tej strony. Niekoniecznie jako wędrowiec, tramp. Na blogu Destynacje na wakacje mamy do czynienia przede wszystkim z turystyką pobytową, wzbogaconą wszakże o intensywne zwiedzanie, a nawet zakupy. Nie ma tu raczej koczowania pod gołym niebem, ale przede wszystkim pomieszkiwanie w dobrych, acz przystępnych hotelach. Są to często wczasy rodzinne.

Stąd owa publikacja znakomicie nadaje się jako przewodnik dla tzw. „zwykłych ludzi”, na co dzień pracujących, którzy chcieliby znaleźć swoje wakacyjne okazje. Nie brak tu w przede wszystkim wiedzy, informacji. To nie jest blog fotograficzny (choć oczywiście ilustrowany). Jeżeli chcecie sobie coś pooglądać, to przecież można każdy z tych wakacyjnych kierunków wpisać w YouTube. Tutaj bardziej dowiecie się gdzie iść, co zobaczyć i jaką to ma historię.

Strona koncetruje się przede wszystkim na kierunkach bliższych nam, sporo tutaj miejsc z regionu Morza Śródziemnego. Ale nie brak i tych dalszych, bo przecież i tam da się w dzisiejszych czasach dość przystępnie wyjechać, korzystając z różnych wakacyjnych okazji, zwłaszcza poza wysokim sezonem, z lotów łączonych, platform bukingowych itd.

Swoje wakacyjne destynacje wybieramy bowiem wciąż przede wszystkim kierując się kryterium ceny, ale przecież nie jedynie. I kiedyś trzeba wykonać tę swoją podróż życia. Kierunki wakacyjne coraz liczniejszych rzesz społeczeństwa nie ograniczają się już do tego co na miejscu albo za najbliższą granicą. To, że ktoś wyjechał do Tajlandii nie jest już dla nikogo szokiem.

W tym powstały na emigracji blogu znajdziecie nie tylko opowieści o miejscach wartych zwiedzenia lub zorganizowania tam swojego wypoczynku. Są tu również rekomendacje hoteli i linki do miejsc, w których można o nich dowiedzieć się więcej, także na podstawie opinii innych gości. No i wreszcie zakupić daną ofertę i porównać ją z tym, co w danym miejscu dostępne. Okazuje się zreszta często, że niekoniecznie to, co najdroższe najlepsze. Tak, bardzo często da się znaleźć coś bardziej przystępnego, acz o wysokim poziomie usług i wspaniałej, rodzinnej atmosferze.



czwartek, 25 listopada 2021

Popularne usługi finansowe w UK

Przesyłanie pieniędzy do Polski


Yesfinanse to jeden z serwisów użytkowych dla polonii brytyjskiej. Zajmuje się finansami i stara się udostępniać to, co aktualnie lub zawsze jest "na topie". Jednymi z takich usług, których polonus potrzebuje zawsze, są zagraniczne transfery pieniężne.


transfer pieniędzy z UK do Polski
Podstawową treścią Yesfinanse były zawsze kredyty, przede wszystkim te "niezabezpieczone", czyli łatwiej uzyskiwalne. Jednak z czasem portal rozbudował się, dodając nowe strony i nowe usługi. Znajdziecie tutaj więc takie opcje jak zakładnie prostych kont bankowych przez internet czy pozyskiwanie kart płatniczych.

Ale prezentowano tu także usługi specjalne czyli PPI czy PBA. Były to lub są w niektórych przypadkach, możliwości uzykiwania odkszodowań od banków. W pierwszym przypadku za Payment Protection Insurance (czyli obowiązkowe ubezpieczenie kredytów), w drugim - Packed Bank Account (czyli opłaty za konto z dodatkowymi benefitami).

Przez pewien czas na Yesfinanse oferowali nawet inwestowanie w złoto. Wszystko to w oparciu o sprawdzone firmy finansowe.

Ale znajdziecie tutaj też możliwości mniej typowe, ale bardzo korzystne. Za to takie, o których mało kto wie. To np. "uniform rebate" - czyli odzyskiwanie pieniędzy za dbanie o własne ubranie służbowe. Tak, dokładnie w Wielkiej Brytanii można dostać/odzyskać zwrot kosztów za to, że pierzemy swój uniform. Taki zwrot przysługuje pewnym, dość licznym i popularnym, grupom zawodowym. Jak np. służba zdrowia, ochroniarze, personel sprzątający itd. itp.

No i mamy wreszcie przesyłanie pieniędzy do Polski z UK - w wersji podstawowej - a tak naprawdę transfery pieniężne skądkolwiek gdziekolwiek. Strona wybrała dostawców najbardziej godnych zaufania oraz najkorzystniejszych cenowo. W jednym przypadku dzięki najlepszemu przelicznikowi, w drugim - dzięki najnmniejszej opłacie za przesył niezależnie od kwoty.

Jeżeli coś zmieni się pod względem opłacalności oferowanych usług, można się spodziewać uaktualnienia, ponieważ ideą Yesfinanse.co.uk jest wyszukiwanie i oferowanie najbardziej korzystnych w danym momencie ofert.


Zobacz poprzedni post, o hitowej książce o emigracji tutaj

A wkrótce o tym jak organizuje się medialnie Polonia na Costa Blanca



piątek, 19 listopada 2021

"Migranci" krakowskim targiem

 BLOG EMIGRACYJNY

"Her Majesty prawie poddany" to blog emigracyjny pisany w Wielkiej Brytanii. Działa już od kilku lat i zajmuje się różnymi dziedzinami życia. Ma charakter reflekcyjno-analityczny, ale i użytkowy - jako że znajdziecie tutaj szereg porad, czy też linki do pożytecznych dal emigranta serwisów.


Przedstawiamy blog emigracyjny "Migranci"
Autor zamieszkuje w okolicach Manchesteru. Tak jest od początku istnienia tego medium do dzisiaj. Jednak nie koncentruje się na sprawach lokalnych, a raczej ogólokrajowych, czy też ogólnoemigracyjnych. Jednak da się odczuć, że to dzieje się w Wielkiej Brytanii.

Blog emigracyjny podzielony został na szereg działów. Zajmuje się więc przede wszystkim miejscowymi zwyczajami, zachowaniami polonusów, prawem i systemem brytyjskim, pogodą, turystyką - tą możliwą dzięki emigracji - a ostatnim działem, również chronoligicznie, jest ten dotyczący pandemii.

Wszędzie właściwie znajdziecie komentarze i odniesienia do aktualnej sytuacji politycznej i ekonomicznej. Tak na Wyspach, jak i w Polsce. Zwłaszcza, jeżeli ma to jakiekolwiek znaczenie dla imigrantów.

Właśnie - autor zdaje sonie sprawę z tego, że Polsce jesteśmy "emigrantami", a dla Brytyjczyków, jako przyjezdni - "imigrantami". Stąd, krakowskim targiem, druga nazwa bloga, zawarta w adresie internetowym, to "migranci".

Całość pisana jest w tonie felietonowym, z pewnym poczuciem humoru, ale i czasami ostro i bezkompromisowo. Czyta się gładko, bo choć język to jak najbardziej prawidłowy, to jednak taki "dla ludzi".



Zobacz poprzedni post, o polskiej prasie w UK - "Kryzys, który potrwa"

wtorek, 20 lipca 2021

Kryzys, który potrwa

Polskie strony internetowe w Wielkiej Brytanii


Rynek polskich stron internetowych w Wielkiej Brytanii jest bardzo rozwinięty i podlega ciągłym zmianom. Jest wciąż chyba najbardziej obszerny z tych zagranicą, ale najwyraźniej zaczyna się kurczyć.

mniej polskich gazet w UK
Trudno nawet powiedzieć, aby się koncetrował albo monopolizował - bo po wskaźnikach internetowych (liczba wizyt, kliknięć itp.) nie widać, aby kilka podmiotów wyraźnie przejmowało klientelę innych.
A może po prostu niektórzy po początkowym zachłyśnięciu się nowymi możliwościami, stracili nadzieję na to, że coś większego w ten sposób osiągną (dochód? majątek? popularność?). I "składają broń".

Pozostali wielcy, znani od lat gracze polskiej prasy internetowej w UK. Polish Express i jego mutacje, Działają Londynek, Cooltura, Moja Wyspa, Emito, Polemi, Goniec. Do tego serwisy randkowe typu Polish Hearts i szereg przedsięwzięć branżowych, jak te z branży ubezpieczeniowej, w ogóle finansowej czy turystycznej. Niektóre zaś w tych branżach istnieją w sieci od lat, ale jakby od jakiegoś czasu zamarły. Nie widać żadnej nowej aktywności.
Uparcie trzyma się za to kilka średnich (wielkością) polskich portali w UK, jak Merkuriusz Polonijny, Twoje UK, Wielka Brytania Online i są one aktualne.

Podobnie jest wśród najbardziej chyba wciąż licznych portali lokalnych. Liczba wciąż wydaje się pokaźna (po wpisaniu w wyszukiwarkę dowolnego hasła „Polonia w...”, „Polacy w...”) jednak wiele z nich nie daje odznak życia. Tak jest najwyraźniej z Naszym Londynem. Na Polonia Peterborough przeczytacie o... Komuni z 2014 roku. Niektórzy na czołówce mają teraz tak hitowe artykuły jak: "Jesteś ofiarą błędu medycznego? Zawalcz o odszkodowanie!"
Jeszcze kilka innych odeszło zaś w niebyt - albo w ogóle przeleciało jak meteoryt. Gdzie jest Londyniak? Nasz Manchester? Moja Brytania?

Ale nawet wśród tych kiedyś większych widać ubytki. W sieci znajduje się zestawienie sprzed pięciu lat pewnego ambitnego entrepreneura, który ułożył m.in. wyżej wymienione portale pod względem liczby wizyt. I już na miejscu szóstym zauważamy ubytek - Openmagazyn posiadający wtedy 270 tys. odwiedzin miesięcznie, dziś nie istnieje. Następna w kolejności ogłoszeniowa Felcia również. Jej adres przekierowuje jednak do kogoś innego.

Im dalej, tym straty są większe. Polscott24, Nasze Strony, Polskie Echo, Apsik, Krajan (adres przejęty). W GBritain i Twój Sukces UK znajdziecie teksty sprzed paru lat...

Nie widać, aby ktokolwiek zbadał zjawisko w formie pracy naukowej, ale przyczyn takich ruchów na rynku można się domyślać. Tak, nauka nie posługuje się argumentem „na zdrowy rozum”, ale...

Jest nas tutaj obecnie nie więcej niż milion. Publika więc to wielkości Krakowa z powiatem krakowskim. Ile gazet (bo takimi są przecież i portale internetowe) może się utrzymać na rynku tej wielkości? Inna sprawa, że te papierowe też poznikały albo zmniejszyły sieć dystrybucji.

Istnieć - to pół biedy. Ale jeżeli ktoś chce na tym zarobić? Ile reklam można wycisnąć z rynku o takim rozmiarze? W dodatku złożonego przede wszystkim z osób na dorobku? Bez wielkich firm, czyli bez szczodrych reklamodawców...

Widać to zresztą po działach ogłoszeń i tych istniejących „gigantów”. W niektórych kategoriach tych ogłoszeń jest zaledwie parę. 

Potężną konkurencję dla portali polonijnych stanowi też Facebook i jego grupy lokalne. Liczbę tych polonjnych można porównać chyba tylko z liczbą grup lokalnych w samej Polsce. Każda mieścina w UK zdaje się posiadać grupę „Polacy w...”.

I trudno przypuszczać, aby trend mógł ulec odwróceniu. A dołoży się jeszcze integracja polonusów z tubylczą ludnością.


Zobacz poprzedni post, o "Merkuriuszu Kulinarnym"


piątek, 28 maja 2021

Merkuriusz Kulinarny


Jedną z ciekawszych stron tworzonych na emigracji, ale przeznaczonych dla każdego, jest „Merkuriusz Kulinarny. To blog o gotowaniu, ale trochę inny niż wszystkie. Poza przepisami jest tu trochę gadania, ale dość sympatycznego.. Bo drugi tytuł serwisu to - 

Opowieści kulinarne


zupa z czosnku niedźwiedziego
Tak więc nie tylko przedstawiają tutaj jak coś upichcić, ale też opowiadają. O tym np. jak wpadli na to, aby przyrządzić takie właśnie danie; o historii danej potrawy, o wartości odżywczej składników itp. Tematem każdego postu może być zresztą nie tylko potrawa, ale też sam produkt, surowiec, roślina, czy rodzaj mięsa.

Bywa przy tym sezonowo - jak niedawno przy okazji sezonu na czosnek niedźwiedzi. W tym przypadku autorka po przytoczeniu różnych ciekawostek związanych z tą rośliną (i ważnych faktów - jak odróżnianie jej od rośłin trujących) zaproponowała ugotowanie zupy z czosnku niedźwiedziego.

Sporo tu egzotyki. Widać, że autorka i jej rodzina lubią kuchnie Południa i raczej dobrze przyprawione, choćby ziołami - ze szczególnym uwzględnieniem Dalekiego Wschodu i basenu Morza Śródziemnego (ale nie tylko). Naprawdę trudno tutaj trafić na coś do czego dodajemy tylko sól i pieprz. Lubią też przetwory,w czym oddają hołd raczej kuchni polskiej, ale pozostają pod wpływem kuchni z całego świata. Świadczą o tym poza tym odniesienia do podróży i do kultury masowej. Ciekawostką jest np. przytoczenie w przepisie na jambalayę sceny z filmu „Pani Doubtfire”, w której to Pierce Brosnan krztusi się tą potrawą.

Poczesne miejsce zajmują tu owoce morza. Opisywane zresztą nie tylko w dziale „Owoce morza”, ale i w innych. Gro potraw jest lekkich, co nie znaczy, aby autorka i jej współpracownicy tylko do takich się ograniczali. Żeberka też tu znajdziecie.

Mimo tej różnorodności opisywanych potraw i to pochodzących ze społeczności raczej dość zaawansowanych kulinarnie, Merkuriusz Kulinarny optuje za tym, aby ugotować maksymalnie prosto i szybko. Tak, aby danie zdązył wykonać w ciągu normalnego dnia „człowiek pracy”. Zdarzają się więc działania na skróty - do których tu się otwarcie przyznają - czy też wykorzystywanie prefabrykatów. Ma to być bowiem kuchnia realistyczna: smaczna, ciekawa, ale też łatwo wykonywalna. Wręcz - „kuchnia dla każdego”.


Zobacz poprzedni post, o biletach promowych




środa, 5 maja 2021

Bilety promowe przez internet

Przeprawy promowe to niezbędna usługa podróżna dla wielu brytyjskich Polaków i nie tylko. Niektórzy przemieszczają się jedynie drogą lądową tudzież morską. Bilety promowe kupuje się obecnie poprzez internet i to jest głównym tematem serwisu www.biletypromowe.co.uk.


promocje na bilety promowe
Kupno odpowiednich biletów promowych, przede wszystkim ze względu na cenę, to ważny element planowania podróży z Wielkiej Brytanii do Polski i na odwrót. O ile ceny benzyny nie zmieniają się wraz z sezonem, koszt przeprawy przez Kanał La Manche jak najbardziej ulega znacznym wahanion, nie mówiąc już o dluższych rejsach przez Morze Północne.

Dlatego należy zacząć rezerwować wcześniej, a także spróbować skorzystać z jakichś promocji i ofert specjalnych. W ich wyszukiwaniu specjalizują się właśnie Bilety Promowe. Jeżeli zastanawiasz się gdzie znajdę tanie bilety promowe - to właśnie tu.  Znajdziecie tu oferty, które laikowi trudno czasami wyszkukać, a także kody zniżkowe, rejsy okolicznościowe itd.

Serwis stawia również na promocję mini-rejsów. Są to wycieczki morskie, trwające najwyżej 2-3 dni, za to bardzo przystępne cenowo i wykonywane przez linie promowe właśnie. Wielu nie orientuje się np., że już za kilkadziesiąt funtów można wybrać się na rejs do Amsterdamu z noclegiem w kabinie na statku i darmowym transportem z portu (Imuijden) do miasta.

Strona www.biletypromowe.co.uk poza tym dostarcza różne ciekawe informacje nt. promów, obsługujących je firm, atrakcji okrętowych itd. itp.

Trasy przez Kanał La Manche i Morze Północne to główny temat serwisu, ale przy jego pomocy znajdziecie również bilety promowe na różne inne przeprawy w całej Europie.
Jeden z działów oferuje np. bilety na promy w Grecji. Do tego znajdziecie tu sporo ciekawych informacji nt. tego jak funkcjonuje ta ważna dla Hellenów gałąź transportu.


Zobacz poprzedni post o ubezpieczeniach motoryzacyjnych w UK


 


poniedziałek, 22 lutego 2021

Motoryzacja, polisy i Wielka Brytania

Ubezpieczenia samochodowe w UK


to jest to co przedstawicielom polonii brytyjskiej oferuje Autopolisa. Strona współpracuje z znami brytyjskimi ubezpieczycielami, a dodatkowo oferuje możliwość porównania oferty do 106 firm z tej branży.


Serwis, podobnie jak inne polonijne przedsięwzięcia z tej branży, musi być powiązany z rodzimymi podmiotami. Polskich firm oferujących swoje własne polisy tak naprawdę w Wielkiej Brytanii nie ma i jest to chyba rzadki (o ile w ogóle występujący gdziekolwiek) przypadek zagranicą.

Autopolisa jednak nie dolicza żadnych opłat administracyjnych, dodatkowych, ani w żaden sposób nie podnosi cen ubezpieczeń. Cena polisa jest tutaj taka sama, jak u brytyjskiego dostarczyciela.

Oprócz typowych ubezpieczeń motoryzacyjnych, odpowiadających mniej więcej polskiemu OC i Autocasco, znajdziecie tutaj m.in. ubezpieczenia od awarii na drodze (tzw. Breakdown Cover), ubezpieczenia motocykli, turystyczne oraz część poradnikową.

Dodatkowo serwis umożliwia dostęp do porównywarek innych produktów ubezpieczeniowych zupełnie spoza branży motoryzacyjnej, jak np. ubezpieczeń zwierząt, domów, na życie itd.

Ten użyteczny portal motoryzacyjny jest dość szeroko komentowany. Więcej o Autopolisie przeczytacie np. tutaj.



Zobacz poprzedni post, o polskiej gazecie internetowej w UK    

niedziela, 21 lutego 2021

Polish Herald in the UK - polska gazeta w UK

Merkuriusz Polonijny to polski portal internetowy w Wielkiej Brytanii. Istnieje od 2017 roku, a zajmuje się szeroko pojmowaną publicystyką z różnych dziedzin - od polityki, przez gospodarkę, sport, po turystykę.

Nie jest to periodyk odpowiadający gazecie codziennej, nie zajmuje się raczej informacjami z ostatniej chwili, a szerzej ujętymi problemami, bądź ciekawostkami. Dotyczą one polskiej emigracji i dotyczących jej zagadnień, wydarzeń. mających miejsce nie tylko na Wyspach, ale i w Polsce, czy innych krajach.

Ta polska gazeta w UK zajmuje się również w ogóle Polakami zagranicą (w tym np. sportowcami), cytuje inne periodyki polonijne i nie tylko. Zawiera sekcję informacji użytkowych, ogłoszeń, proponuje korzystanie z korzystnych dla polonusa serwisów.

_____________________________

Interesują cię recenzje książek? Zobacz "Scrap Journal"
_____________________________

Portal komentuje wydarzenia z polityki i gospodarki, zwłaszcza dotyczące sytuacji w Wielkiej Brytanii, ale i w Polsce, biorąc pod uwagę, żę wielu polskich obywateli w Wielkiej Brytanii znajduje się tutaj czasowo, bądź systematycznie odwiedza Stary Kraj.

Silny jest dział turystyczny Merkuriusza, który proponuje ciekawe opcje wczasów i wyjazdów dostępnych właśnie ze względu na zamieszkiwanie w Zjednoczonym Królestwie. Komentuje się tutaj również warunki korzystania z infrastukrury (lotniska), czy też regulacje prawne (np. ubezpieczenia, proces rezerwacji).

Periodyk, tak ze względu na częstotliwość uaktualniania, jak i objętość artykułów, odpowiada mniej więcej tygodnikowi w wersji papierowej.


Zobacz poprzedni post, o Best Sun Holidays

sobota, 6 sierpnia 2011

Holidays on the Black Sea

Have you ever considered going for a holiday to Eastern Europe? Yes, it is something for these days. There are resorts you can easily afford and places of unspoilt beauty.

I have been several times to Bulgaria and that is something I can recommend to everybody who likes sunny holidays, for those who like partying as well as for those who prefer family holidays. Those who are interested of history will visit Nessebar or other ancient loactions. Those who prefer to meet with the nature will go to Ropotamo River Reserve or Snake Island.

Should you prefer busy resorts, bigger hotels and international society go to the north of the seaside. Sunny Beach, Golden Sands is something for you. When you prefer places with more local climate take holidays to Bulgaria in one of smaller souther resorts.
I have spent my bulgarian holidays in Sozopol which is right in the middle an offers both - busy downtown clubs and more quiet locations on the outskirts of the town.